|
Kto powinien zagrać kogo? |
| Autor |
Wiadomość |
aschar

Wiek: 20 Dołączył: 02 Gru 2007 Skąd: Zduńska Wola
|
Wysłany: 15 Maj 2008, 19:00
|
|
|
Eryk, o ile pamiętam, potrzebuje nieco skalanej pryszczami cery. Może nieco więcej niż 'nieco'
A pryszcze są niecne |
_________________ Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością |
|
|
|
 |
Yumi

Wiek: 18 Dołączyła: 20 Gru 2006 Skąd: Z daleka ^^
|
Wysłany: 17 Maj 2008, 18:28
|
|
|
Co do Vimesa...
Ja TAKŻE uważam, że powinien zagrać go Hugh Laurie
Edit:
Po obejrzeniu Indiany Jonsa sądzę, że Harrison Ford też nie byłby zły... XD |
_________________ "Think of me as your... better half" ^^ |
|
|
|
 |
Bad_Ann

Wiek: 28 Dołączyła: 20 Gru 2007 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 8 Czerwiec 2008, 21:54
|
|
|
W niezbyt zamierzchłej przeszłości napisałam, że nie wyobrażam sobie do roli Vetinariego nikogo poza Jeremym Ironsem.
Now, who's the Master?
PS Chyba jednak przegrywamy z tymi Niemcami |
_________________ Kanapki Chucka Norrisa spadają masłem do góry. Zawsze. |
|
|
|
 |
Szczery

Wiek: 19 Dołączył: 15 Lut 2005 Skąd: z kopalni.
|
Wysłany: 9 Czerwiec 2008, 19:26
|
|
|
| Yumi napisał/a: |
Po obejrzeniu Indiany Jonsa sądzę, że Harrison Ford też nie byłby zły... XD |
Vimes musi być jeszcze w stanie spłodzić potomka Ja go sobie wyobrażam raczej jako faceta po czterdziestce, nie po sześćdziesiątce ;P |
_________________ "Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią." |
|
|
|
 |
Yumi

Wiek: 18 Dołączyła: 20 Gru 2006 Skąd: Z daleka ^^
|
Wysłany: 10 Czerwiec 2008, 07:48
|
|
|
| No dobrze. Racja. Mój błąd XD |
_________________ "Think of me as your... better half" ^^ |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 19 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 28 Sierpień 2008, 21:58
|
|
|
| Otto - Cillian Murphy |
_________________ This whole death thing is starting to get a little played out. I mean, who dies nowadays anyway? |
|
|
|
 |
Iuventas
Dołączyła: 11 Wrz 2008
|
Wysłany: 21 Wrzesień 2008, 10:02
|
|
|
Michael C. Hall
Carcer? Ten wieczny, wesoły uśmieszek znakomicie mu wychodzi. I wyobrażam go sobie, stojącego wśród trupów i pytającego Kto? Ja?
Chociaż mojej siostrze kojarzy się z Marchewą :p |
|
|
|
 |
Krejt
Administrator

Wiek: 28 Dołączył: 13 Lut 2004
|
Wysłany: 21 Wrzesień 2008, 11:06
|
|
|
| Za sympatyczną mordę ma jak na Carcera. |
|
|
|
 |
Anakolut

Wiek: 24 Dołączył: 18 Lut 2004 Skąd: Tczew/Olsztyn
|
Wysłany: 21 Wrzesień 2008, 15:04
|
|
|
http://www.filmweb.pl/o40554/Ben+Foster < jak dla mnie Carcer jak malowany
W Alpha Dog i 3.10 do Yumy zagrał dwie świetne role świrów, wiec sprawdziłby się zapewne tez w ewentualnej ekranizacji Straży Nocnej :] |
_________________ "Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi... "
http://discworld.pl |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 19 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 21 Wrzesień 2008, 15:06
|
|
|
| Pamiętajmy, że Carcer to tak naprawdę Scorpion z Brudnego Harry`ego... |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Szczery

Wiek: 19 Dołączył: 15 Lut 2005 Skąd: z kopalni.
|
Wysłany: 25 Wrzesień 2008, 23:26
|
|
|
Pewnie wielu się ta propozycja nie spodoba...
Ale sądzę że 10-15 lat temu świetnym Moistem von Lipvigiem byłby Ben Stiller.
Jak patrzę na niego to nie umiem w zasadzie określić jego twarzy, a gdy wyobrażam go sobie jak robi Lipvigowski "pokaz" ludziom... |
_________________ "Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią." |
|
|
|
 |
Stibons

Wiek: 15 Dołączył: 30 Wrz 2008 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2008, 20:27
|
|
|
Rincewind-Hugh Laurie
Venitari-Edward Norton
Śmierć-obojętnie kto jeśli mają dobrego gościa od kostiumów
Cohen Barbarzyńca-Sean Connery
Marchewa Żelaznywładysson-Viggo Mortensen
Samuel Vimes-Jason Statham
Nobby Noobs-Sean Astin
Angua-Jennifer Morrison
Leonard da Quirm-Christopher Lloyd
Mustrum Ridcully-Phil Collins
Twoflower-Adam Sandler
Moist von Lipwig-Matt Damon |
_________________
 |
|
|
|
 |
Anakolut

Wiek: 24 Dołączył: 18 Lut 2004 Skąd: Tczew/Olsztyn
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2008, 20:38
|
|
|
| Stibons napisał/a: | | Rincewind-Hugh Laurie |
eee... srednio widze Gregorego House'a w czerwonym kapeluszu marzacego o ziemniakach..
| Cytat: | | Venitari-Edward Norton |
Norton jest kompletnie nijaki. Wielu mowi, ze ma twarz, ktora trudno zapamietac, wiec bardziej pasowalby jako Moist
| Cytat: |
Śmierć-obojętnie kto jeśli mają dobrego gościa od kostiumów |
a glos?
| Cytat: |
Cohen Barbarzyńca-Sean Connery |
uou :O
| Cytat: |
Marchewa Żelaznywładysson-Viggo Mortensen |
Bogowie! ARGH
| Cytat: |
Samuel Vimes-Jason Statham |
ARGH x2
| Cytat: |
Nobby Noobs-Sean Astin |
ARGH x8
| Cytat: |
Angua-Jennifer Morrison |
Czy aby obsada serialu Dr House faktycznie tak dobrze sprawdzialby sie w roli dyskowych postaci? Moze i tak, ale nie tych, ktore sugerujesz
| Cytat: |
Leonard da Quirm-Christopher Lloyd |
hmm.. w sumie
| Cytat: |
Mustrum Ridcully-Phil Collins |
ARGH x38
| Cytat: |
Twoflower-Adam Sandler |
ARGH x38,5
| Cytat: |
Moist von Lipwig-Matt Damon |
i jeszcze jedno male argh... |
_________________ "Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi... "
http://discworld.pl |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 19 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2008, 20:46
|
|
|
| Christopher Lloyd jako da Quirm? Pomysł pierwszorzędny. Reszta jest do ..py. Taki na przykład Edward Norton świetnym aktorem jest, ale nie widzę go jako Vetinariego. Mógłby zagrać... Hm... W Świecie Dysku raczej nikogo. Albo jakiegoś skrytobójcę. |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
hamlet

Wiek: 22 Dołączył: 04 Sie 2008
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2008, 21:12
|
|
|
Norton ? William de Worde może...
Jak już szalejemy... Co do Moista i tego, że jego twarz jest prawie niemożliwa do zapamiętania - w ogóle zrobić ujęcia 'z jego oczu', a na dalszych planach od tyłu albo z czymś zasłaniającym twarz, jak dr Klauf z Inspektora Gadżeta |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 20 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2008, 21:26
|
|
|
| hamlet napisał/a: | | Co do Moista i tego, że jego twarz jest prawie niemożliwa do zapamiętania - w ogóle zrobić ujęcia 'z jego oczu', a na dalszych planach od tyłu albo z czymś zasłaniającym twarz, jak dr Klauf z Inspektora Gadżeta |
Wyobrażasz sobie film, w którym główny bohater nie okazuje emocji twarzą? Sorry, ale trochę wiem o robieniu filmów i takie coś raczej jest niemożliwe. Może w małej etiudzie by się dało taki pomysł jakoś wykorzystać i coś nm ukazać, ale raczej nie w pełnometrażowym dwu-trzygodzinnym filmie. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
hamlet

Wiek: 22 Dołączył: 04 Sie 2008
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2008, 22:37
|
|
|
| Gadio napisał/a: |
Wyobrażasz sobie film, w którym główny bohater nie okazuje emocji twarzą? |
Tak, wszystkie Seagala
A serio - było parę takich filmów, REC chyba jest w tym stylu, tam z perspektywy kamerzysty wszystko leci ? Pamiętam coś jeszcze o asystentce reżysera dawno temu... W każdym razie - da się.
JEDNAK... W ŚD i to w dodatku w ekranizacji PP coś takiego byłoby szalone - ta książka to Moist (i Patrycjusz oczywista). Dlatego też proszę zwrócić uwagę na zdanie sprzed moich zacytowanych słów
I jeszcze jedno - w obu ekranizacjach książek Terry'ego Śmierć średnio grał twarzą... Ale za to głosem jak, o ! :] |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 20 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2008, 22:49
|
|
|
| hamlet napisał/a: | | Tak, wszystkie Seagala |
Mówimy o DOBRYCH filmach.
A poza tym wtedy stwierdzilibyśmy po prostu, ze Moist to sztywniak. Albo Terminator, bo to był chyba dobry film z nieruchomą twarzą bohatera. Po prostu takie coś odczłowiecza postać dokumentnie.
| hamlet napisał/a: | | A serio - było parę takich filmów, REC chyba jest w tym stylu, tam z perspektywy kamerzysty wszystko leci ? Pamiętam coś jeszcze o asystentce reżysera dawno temu... W każdym razie - da się. |
Da się. Wszystko się da. Tylko, że Discworld w konwencji "amatorskiej kamery" (np. Blair czy właśnie REC) średnio by wyszedł.
| hamlet napisał/a: | | I jeszcze jedno - w obu ekranizacjach książek Terry'ego Śmierć średnio grał twarzą... Ale za to głosem jak, o ! :] |
Akurat Śmierć to zupełnie inna para kaloszy. On ma być właśnie taki. Trudno animować czaszkę. Aczkolwiek wg. mnie ta postać w obu częściach jest zrobiona fatalnie. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 25 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 1 Październik 2008, 11:52
|
|
|
| Cytat: | | Akurat Śmierć to zupełnie inna para kaloszy. On ma być właśnie taki. Trudno animować czaszkę. Aczkolwiek wg. mnie ta postać w obu częściach jest zrobiona fatalnie. |
Czekajcie, był ostatnio taki film w którym grał Nicolas Cage. Jezdził na motocyklu pod postacia kosciotrupa. Jak tam wygląda sprawa z animacją czaszki?
Ps. Sorki za brak tytułu ww. filmu. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 38 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 1 Październik 2008, 12:16
|
|
|
lenistwo....
Ghost Rider
Nie mam w tej chwili dostępu do youtube, ale tam powinny być odpowiednie fragmenty. |
_________________ |
|
|
|
 |
|
|