Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
AlterEgo
Autor Wiadomość
MarciN
[Usunięty]

Wysłany: 22 Czerwiec 2004, 13:51   AlterEgo

Elo 8-)

Mam pomysł na mał± niezbyt poważn± dyskusję...

Gdyby przyszło Wam żyć w ¦wiecie Dysku kim chcieliby¶cie być:

1) Barbarzyńca (ważne - mężczyzna czy kobieta)
2) Bard
3) Błazen
4) Czarownica (starucha, matka czy dziewica)
5) Gnom / Chochlik / Goblin
6) Elf (lub człowiek wygl±daj±cy jak elf;))
7) Filozof / Wizjoner
8) Kapłan (jakie bóstwo)
9) Krasnolód
10) Mag
11) Magiczna postać (Wróżka, Wiedzmikołaj itd.)
12) Magiczne zwierze (pies, szczór itd.)
13) Magiczny przedmiot (kufer, miecz, laska :shock: itd)
14) Nieumarły
15) Pomniejsze bóstwo
16) Skrytobójca
17) Strażnik miejski
18) Troll / Gargulec / Yeti
19) Władca
20) Złodziej
21) Żebrak :?
22) Inny (szwaczka, turysta, kupiec itd)

Pytanie ma na celu spis wirtualnej ludno¶ci ¦D oraz wyłowienie najbardziej obleganych zawodów/ras.
I czemu ta a nie inna?!?
Oczywi¶cie dozwolone s± mieszanki...
Have fun!
 
 
MarciN
[Usunięty]

Wysłany: 22 Czerwiec 2004, 13:56   

Ja osobi¶cie zastanawiam się nad 22) - Alchemik!!!

W końcu w ¦wiecie Dysku nie wynaleĽli jeszcze kamienia filozoficznego...

Pewnie mi nie uwierzycie, ale w naszym ¶wiecie jest już możliwe otrzymywanie złota z innych pierwiastków (w końcu to kwestia tylko paru elektronów 8-) ) i chociaż żadnie laboratorium nie zrobiło tego na większ± skalę, banki już obawiaj± się krachu i spadu warto¶ci złota...
Z drugiej strony uzyskanie grama złota jest kilkana¶cie razy droższe od jego zdobycia na drodze kupna :shock:
  
 
 
Aida
Gość
Wysłany: 22 Czerwiec 2004, 19:54   

Znaj±c mój pomylony charakter, raczej 22 - mnie - czyli turystę między¶wiatowego, łatwo się aklimatyzuj±cego.

Najprawdopodobniej wpierw zaprzyjaĽniłabym się z "grup± trzymaj±c± władzę" (to okre¶lenie jest tak bzdurne i nieporadne językowo, że nieodmiennie mnie ¶mieszy), bo zawsze tak mi wychodzi, samo z siebie. Już od przedszkola miałam "chody" u dyrekcji, dzięki dozgonnej przyjaĽni z woĽnymi :P .
Następnie wst±piłabym do skrytobójców jako nauczyciel ¶piewu lub rysunku, co - jak znam siebie - skończyłoby się generalnym strajkiem uczniów, protestuj±cych przeciwko działalno¶ci Gildii. Wyleciawszy stamt±d z hukiem, wyl±dowałabym w prasie (tłumacz i dziennikarz) lub w operze (dyrygent), co w konsekwencji spowodowałoby zainteresowanie Patrycjusza. Wtedy pozostaj± 3 opcje:
a) ucinaj± mi łeb (względnie wieszaj±, lub zamykaj± razem z Leonardem)
b) obsadzaj± mnie w Radzie (strach się bać...)
c) wysyłaj± na ambasadora w jakie¶ dalekie miejsce bez kasy na powrót (Uberwald na przykład)...

:lol:
 
 
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22 Czerwiec 2004, 20:42   

re MarciN:
banki nie obawiaja sie wlasnie zalania noworobionym zlotem, wlasnie dlatego, ze jest tak cholernie drogie, ze nikt tego nie robi. a to, ze takie dzialanie jest mozliwe to wiadomo juz od momentu odkrycia protonow, nautronow i elektronow :)

re Aida:
ja tam Cie pociesze, w takich sytuacjach wysylaja na jakas mala cieplutka wysepke bez sasiadow :) bo z takiego Uberwaldu to jeszcze na stopa wroci

a ja moglbym zostac magiem, bo tacy tylko jedza i sie o.... (bijaja - mowiac prosciej). czyli jest to sposob jak robic, zeby zarobic, a sie nie narobic. poza tym maja jakis tam autorytet, ktory ewentulnie mozna podbudowac zwiekszajac liczebnosc jakiegos gatunku plazow. poza tym to niezly bajer otwierac butelki pstryknieciem palcow :mrgreen: (coz za wygoda)
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
 
Aida
Gość
Wysłany: 22 Czerwiec 2004, 22:17   

settler napisał/a:
to niezly bajer otwierac butelki pstryknieciem palcow :mrgreen: (coz za wygoda)

No tak, tylko, że to nie ¶wiat HP, więc potem trzeba się położyć na pół godziny zanim się wypije zawarto¶ć. Chyba, że przez słomkę (ale wpierw musiałby j± wynaleĽć Leonard).
 
 
efzetiks 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 13 Kwi 2004
Skąd: Szczecin
Wysłany: 22 Czerwiec 2004, 22:29   

pierwsza mysl - Blazen - druga mysl jak wyglada los Blazna, wiec odpada..
trzecia mysl - Skrytoboojca - niebezpieczny zawod ale z klasa...
czwarta mysl to chcialbym wspoolpracowac z Vetinarim czyli opcja 22 dopooki by mnie nie otrool rola do wspoolpracy.. no jakis Wizjoner.. :D
 
 
 
OPeCe

Dołączył: 17 Lut 2004
Skąd: ŁódĽ
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 00:03   

nie mialbym nic przeciwko zyciu maga :]
najbardziej lubie ta czesc z obzeraniem :P
 
 
Black Adder the Third
[Usunięty]

Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 00:08   

Czar napisu MAG(G)US na kapeluszu jest nie odparty :czarodziej:
Życie pomocnika biblotekarza jest takie proste :wink:
 
 
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 00:39   

Efzetiks, wlasnie z tych 2 powodow skrytobujca to druga opcja nad ktora sie zastanawiam. Chocby tak nalezec do Selachich :)
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
 
MarciN
[Usunięty]

Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 10:50   

Panowie (OPeCe i Black Adder the Third) zastanówcie się raz jeszcze!!
Przypominam, że magowie żyj± w celibacie! Nie mog± mieć dzieci a gdy za długo my¶l± o kobietach, to póĽniej czuj± potrzebę jogingu. To wła¶nie frustracja rodzi ich apetyt :?

My¶lałem, że wszyscy będ± chcieli i¶ć w ¶lady Cohena... Życie barbarzyńcy to wła¶ciwie odwrotno¶ć smutnej egzystencji maga.

WyobraĽcie sobie huczny wjazd do zaginionego miasta Ee, szybkie mordobicie z paroma kapłanami Oflera, porwanie kilku kapłanek i łupienie ile się da...
To jest życie! 8-)
 
 
Black Dagger 


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Kraków
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 11:34   

Ja bym był albo magiem, albo sktytobójc±. Obie te możliwo¶ci s± ¶wietne, ale bardziej skłaniam się ku magom. Za leniwy jestem na sktytobójców 8-)

re:MarciN Życie barbarzyńcy jest całkowicie nie dla mnie. Niezbyt lubiłbym wałęsać się po pustyniach, lochach i tym podobnych, zbyt dużo ruchu jak dla mnie 8-) A pozatym cenię sobię kulturę i o¶wiatę, a tego u barbarzyńców brak.
 
 
Keyff 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 15:33   

bo nie zna życia kto nie służyła w maaryynaarceeee ;)

no magiem to napewno nie (ech cały ten seks), barbarzyńc± też nie (mimo wszystko), skrytobójc± nie bo to zawód z szybk± możliwo¶ci± awansu (AWANSU)... w sumie...

no nie wiem, chyba zostanę w ¶wiecie kuli ;P
_________________

Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
 
 
Pasikorek 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 19:11   

Łeeeeeeeeeeeeee........ :|

Nie ma przewidzianych muzyków. :|

Ja chcę być muzykiem. Muzykiem, Muzykiem, Muzykiem.

I grać na gitarze w bandzie Impa.

Albo założyłbym swój, np 'Futrzane Stworki'.
Kto gra ze mn±.
Ja obstawiam gitare. Elektryczn±. Piec pożyczymy z Gildii Piekarzy.
 
 
 
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 19:25   

pemietajcie celibat mozna obejsc :D (np. znana dziura w murze)

a muzyk w SD to tez ciekawe, ale tylko muzyka wykrokowa!
jakby co to basik juz masz ;) jednak nazwa zespolu na pewno inna, na Dysku to by pasowalo cos w stylu Ants :D
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
 
Keyff 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 19:54   

ja mogę grać np. na nerwach ;)

ew. co¶ w stylu eintuerzende neubauten - np. koło od wozu, albo inny instrument.

piecy będziemy potrzebowaliwiecej, ale jak juz zrobimy karierę to się przejmie kontrolę nad gildi± piekarzy i jako¶ będzie ;)

a przydałoby się jako¶ przej±ć kontrole nad 'jednym ztych sklepów'.
_________________

Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
 
 
Aida
Gość
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 22:08   

¦wietnie. Znam paru utalentowanych chłopców w chórze Gildii. Najlepiej im wychodz± pie¶ni totalitarne, ale jeszcze jeden wieczorek z przy¶piewkami i my¶lę, że jednak Tatu¶ Dyrektor lordzio Downey się zainteresuje... W końcu imprezujemy w sali nad jego gabinetem... ;)

Ja na nerwach mogę grać, ale lepiej mi wychodzi naigrawanie. I znam takiego co nieĽle zgrywa wariata... :lol:
 
 
Vanti 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Konin/Warszawa
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 23:04   

Ci co pamietaj sesje eRPeGa zapewne domyslaja sie kogo wybiore :wink: A mowa tu o krasnoludzie. Czyz jego zycie nie jest wspaniale? Milosc do zlota, piwa i walki z trollami to jest to! :mrgreen:

MarciN: Mala rada - popraw bledy ortograficzne w swoim poscie
_________________

And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible

"Juggernauts" Enter Shikari
 
 
 
Keyff 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Czerwiec 2004, 05:00   

vanti: tylko wiesz połowo gry wstępnej to próba okre¶lenia płci partnera <rotfl>
_________________

Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
 
 
Wampi
[Usunięty]

Wysłany: 24 Czerwiec 2004, 21:14   

Smok-wampir. Dla mnie bombowy pomysł... :mrgreen:
 
 
banita 


Dołączył: 15 Kwi 2004
Skąd: znienacka
Wysłany: 25 Czerwiec 2004, 02:02   

Urodzony w jakiej¶ obskurnej dzielnicy Ankh-Morpork . Zaczynałbym jako terminator w gildii złodzei. Szybko jednak odkryłbym w sobie dusze artysty i w wieku 19 lat został... menelem z bębna. Rasa dowolna. Brak piłki noznej na dysku powetowałbym sobie prawdopodobnie gr± w karty. W chwilach kiedy zdolny byłbym utrzymać w ręku pióro, zaj±łbym się pisaniem k±¶liwych felietonów i zmy¶lonych reportaży. Skromne tantiemy jakie bym z tego miał w cało¶ci wydawałbym na alkohol i żarcie u Dibllera. Swoim niezaprzeczalnym urokiem osobistym odbiłbym Marchewie Anguę i na stare lata zamieszkał z ni± gdzie¶ w Lancre z gromadk± dzieci/szczeni±t (niepotrzebne skre¶lić). Na miejscu założyłbym pierwszy dyskowy klub piłkarski Orkan Lancre. Niestety po kilku latach prezesowania na jaw wyszłaby afera bukmacherska, a klub zdegradowany do B klasy. Ton±cy w długach i opuszczony przez Anguę dokonałbym żywota pod jednym z mostów na rzece Ankh ¶piewaj±c piosenkę "Mistrzem dysku jest Orkan". ¦mierć przysłałby po mnie jednego ze swoich pomocników, który zanim wysłałby mnie na drug± stronę za moj± namow± po raz pierwszy w życiu zakosztowałby błogo¶ci stanu upojenia alkoholowego. W efekcie tego nieoczekiwanego wydarzenia zapomniałby po co do mnie przybył i następnego dnia obudziłbym się jako nieumarły. I to nieumarły na ciężkim kacu. To traumatyczne przeżycie spowodowałoby wielkie zmiany w moim życiu i ¶wiatopogl±dzie. Kiedy postanowiłbym ogłosić now± filozofię oczyszczenia przypomniałby sobie o mnie ¶mierć i ostatecznie zakończył tę nudnaw± już pod koniec historię. Amen.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group