Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
ŚD a HP
Autor Wiadomość
Blade_Master 
VIP


Wiek: 18
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 5 Marzec 2005, 09:50   

Zamiast takiego tematu można by założyć : "Czym różni się ŚD od HP ?" :twisted: :twisted: :twisted:
Tu nie ma nic takiego podobnego. A autorzy ci już z siebie na pewno nie ściągali. Jeżeli Myślak wygląda Portfellowo to tylko przez przypadek. No bo kto by chciał Myślaka jako Harrego ?

Cytat:
Za to dalej autorka się wyrabia.


/OT/ Jak chyba każdy autor po iluśtam książkach ... /OT/
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
efzetiks 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 13 Kwi 2004
Skąd: Szczecin
Wysłany: 5 Marzec 2005, 13:30   

tak.. Wiezen z Dzbanu bardzo fajna ksiazka.. pierwszego tomu nigdy nie przeczytalem i zamiaru takiego nie mam.. po kilku stronach zrobilo mi sie naprawde zle.. okropny "warsztat" posiadala pani Rowling na poczatku.. pozniej juz znacznie lepiej.

Nie zgodze sie tez z zarzutem o nudnosc HP, czesciej takiego zjawisko wystepuje bowiew (moim skromnym zdaniem) u pewnego autora, ktorego nazwiska nie bede wymienial gdyz znajduje sie wlasnie na forum fanow jego tworczosci.. :)

ps. straszne zakwasy mam
 
 
     
I.Inni 


Wiek: 19
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 5 Marzec 2005, 15:16   

Pratchett chyba lekko pośmiał się z pomysłu szkół dla magów/czarownic w "Wolnych Ciutludziach" (fragmenty, w których Akwila zastanawiała się, jak będzie wyglądać szkoła dla czarownic).

EDIT:
Różny jest także sposób przedstawiania magów i magii w obu cyklach. W HP magia jest zbiurokratyzowana, a niewłaściwe używanie czarów można trafić do więzienia (Azkabanu). A w ŚD magia jest nieokiełznana, zaklęcia żyją własnym życiem... Co prawda magowie trzymają ją nieco w ryzach, ale ledwo-ledwo...
_________________
This whole death thing is starting to get a little played out. I mean, who dies nowadays anyway?
 
     
Pasikorek 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 5 Marzec 2005, 18:49   

re I.Inni :

poszukaj odpowiedni fragment w książce i zapostuj w topicu APF a może trafi do wersji PL. Innych też gorąco zachęcam (np. post Barraketh'a o teorii chaosu a idea powstawania pomniejszych bóstw w ŚD)
 
 
     
Szczery 


Wiek: 19
Dołączył: 15 Lut 2005
Skąd: z kopalni.
Wysłany: 7 Marzec 2005, 08:24   

Co do tej sławy- a kto powiedział że w Polsce Pratchett nie jest sławny? Zna go większość młodzieży. Nie moge wyjść z tą książką na miasto by ktos nie poznał tegoż Autora. A w dwóch bibliotekach do których jestem zapisany, będzie tak z 30 książek łącznie, a pojawiają się sporadycznie, w przerwach pomiedzy kolejnymi wypozyczeniami, i to pojedynczo. (do jednej chodze już jakieś sześć lat, a jeszcze KM nie złapałem :wink: )

O podobieństwie HP i ŚD się już wypowiadałem. Dodam jeszcze że nie ma co tak zaklinac tego Pottera. Czytałem na razie wszystkie 5 ksiązek, i osobiście uważam to za serię naprawdę dobra tylko... 4 i 5 zaczęły się robić już takie jak... jak mało masła na zbyt dużej kromce chleba :) Takie wypełnienie kilkuset stron na siłę. :?
_________________
"Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią."
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 18
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 7 Marzec 2005, 19:05   

Cytat:
Co do tej sławy- a kto powiedział że w Polsce Pratchett nie jest sławny?

No, wybacz, ale muszę to z siebie wyrzucić. W Ostrowcu Pratchett jest nieznany. Po prostu. Zobaczcie co mi facetkiz księgarni powiedziały :
Ja ostatnio byłem w księgarni* w Ostrowcu ( Rynek ) i się zapytałem :
- Czy jest może Świat Dysku : Wolni Ciutludzie ? Terry Pratchett...
- Em.. A to coś z komputerem ? - odpowiada zakłopotana sprzedawczyni booków
W tej chwili wytłumaczyłem jej czym Świat Dysku jest.
- Aha ... - zareagowała
Jak widać wiedza tej miłej pani na temat ŚD była znikoma. Pozdrawiam ! :wink:

---
*- najgorsze jest to, że nie tylko w tej księgarni usłyszałem takie pytanie.
---

/// Alee dobra koniec OT ///
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 7 Marzec 2005, 21:21   

Aida napisał/a:
Natomiast o "zrzynaniu" piszę wyłącznie dlatego, że spotkałam się gdzieś z określeniem "she is just a copycat" - w stosunku do Rowling jako "ściagającej" Pratchetta.

Nie zauważyłam podobieństw między dwoma cyklami. Bardziej można by się doszukiwać pewnych wspólnych wątków między HP, a Ziemiomorzem, Ursuli Le Guin. Ale równie dobrze pomiędzy HP a Akademią Pana Kleksa (szkoła magii).
Książki Rowling to właściwie kryminały. Całkiem miło czytało mi się te teksty do Czary ognia. Ta część poraziła mnie na końcu bezsensownym okrucieństwem, zupełnie nie przystającym do książki dla dzieci. Bardziej pasowałoby do jakiejś części cyklu o psychopacie. :evil:
Kolejny tom HP - Zakon Feniksa - zwyczajnie mnie znudził. Nie wiem czy jeszcze sięgnę po jakiś tom przygód Henia Kociołka. Bo z kupowania zrezygnowałam wcześniej po trzecim tomie. Zresztą są za grube, a ja mam coraz mniej miejsca na pólkach.
  
 
     
spacesheep008
Gość
Wysłany: 21 Maj 2005, 20:13   

Ja tam lubię i HP i Świat Dysku. Tak, wiem, że HP to niezbyt ambitna literatura, ale czy wszystko musi być na najwyższym poziomie? W kazdym razie, nieźle znam i jedno i drugie.
Jak dobrze poszukać, to można znaleźć jakieś podobieństwa, ale trzeba dobrze poszukać. A to co się znajdzie najprawdopodobniej będzie czymś w stylu 'niektórzy wyobrażają sobie, że Myślak wygląda jak Harry'. Jedyne, co widać na pierwszy rzut oka, to to, że i jedno i drugie można zaliczyć do dosyć szeroko rozumianej fantastyki.
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 18
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 21 Maj 2005, 21:18   

Cytat:
Jak dobrze poszukać, to można znaleźć jakieś podobieństwa, ale trzeba dobrze poszukać. A to co się znajdzie najprawdopodobniej będzie czymś w stylu 'niektórzy wyobrażają sobie, że Myślak wygląda jak Harry'. Jedyne, co widać na pierwszy rzut oka, to to, że i jedno i drugie można zaliczyć do dosyć szeroko rozumianej fantastyki.


Masz rację.

---

Ja też przeczytałem wszystkie tomy Harrego.
Właściwie pierwszą książką fantastyczną jaką przeczytałem był HP.

- Przeczytałem cztery książki HP, zanim sięgnąłem po Pratchetta...
Po długiej lekturce wszystkich książek z serii ŚD, przeczytałem 5 część Harrego - Stwierdziłem wtedy, że HP jest straaasznie nudny.
Wszystko przez to, że za długo czytałem książki TP... - Wniosek - Czytając książki jednego autora, przez dłuższy okres czasu przyzwyczajamy się do jego stylu ;]

Więc może to jest przyczyną niechęci do HP. Gdybyście sięgneli po HP przed ŚD, pewnie bylibyście maniakami Pottera ;]

Każdy uważa HP za książkę bardzo dziecinną, ale czytają ją nawet osoby w podeszłym wieku ! Moja ciocia, uważa, że jest to książka bardzo pouczająca i ciekawa...


Aha, dziwię się jeszcze, dlaczego piszesz, że jest to niezbyt ambitna literatura...

---
( można tu chyba prowadzić dyskusję o swoim nastawieniu ogólnym do HP, bo nie widzę sensu tworzenia innego tematu, nie ? )
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 21 Maj 2005, 22:47   

Ja przeczytalem 1 Garncarza dawno temu i caly czas nie mam w planach czesci kolejnych.
Jest to ksiazka bardzo lekka, z dynamiczna akcja i niewysilajaca umysl. Bede sie powtarzal, bo juz to pisalem gdzies na forum, ale coz... Patrzac na dwa najwieksze bestsellery ostatnich czasow takie ksiazki wlasnie sie najlepiej sprzedaja. (druga to Kod Leonarda daVinci) Numer polega na tym, ze takie "produkty" sprzedaja w kazej galezi "przemyslu" rozrywkowego.

Taki tez jest HP. Nieskomplikowany i dla kazdego. Poprostu rozrywka. Jesli dzieki niemu ktos sie przekona do czytania to wspaniale.

Czy jest nudny? Moim zdaniem wlasnie nie. Moze miejscami prosty, ale trzyma sie kupy. To prostota z jedej strony czyni go popularnym, a z drugiej mniej atrakcyjnym od innej litaratury.
Tutaj to, ze nie jest nudny rozumiem przez akcje. (przynajmniej w pierwszej czesci i z tego co pamietam) Jesli miales na mysli, ze jest nudny, bo sprawil Tobie mniejsza przyjemnosc, to wiaze sie to raczej z tym, co napisalem wczesniej - jest nieskomplikowany i prymitywniejszy niz taki np. ŚD.

Dlatego ja tez sadze, ze nie jest to ambitna literatura. Chociaz mozesz probowac mnie przekonac, iz sie myle.

Na koniec moze jeszcze slowko w odniesieniu do ŚD. Czemu on jest popularny? Moim zdaniem znow calosc sprowadza sie do prostoty. Tylko, z e tutaj mamy doczynienia z wielowarstwowoscia. ŚD mozna czytac jako zwykla powiesc, ktora zawiera w sobie akcje i barwne postacie, ale mozna tez do tego dodac rozne myslowe (ogolnie) zagadnienia, jak filozofie, czy parodie.
Tak samo dziala taki Shakespear, czy filmy Kurosawy. Z jednej strony fajna historyjka, a z drugiej tematy do myslenia. Takie dziala wlasnie sa wielkie. (troszke pompatycznie, nieprawdaz ;) )
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
SStefan 
VIP


Wiek: 21
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Druga Ćwiartka
Wysłany: 27 Maj 2005, 14:00   

Dla mnie jedyne podobieństwo to to, że dotychczas jedyną serią książek, jaką kupowała mi mama, był HP... Ale to można znaleźć w każdej bibliotece, więc... Od niedawna kupuję wyłącznie ŚD i nawet z mang rezygnuję. I tylko takie jest dla mnie podobieństwo.
_________________
"Zacznijmy od tego, że za czasów Józefa chłopaki wyprowadzili się do Egiptu jak w PRL-u za chlebem. Przez długi czas Izraelici i Egipcjanie byli ziomalami. Ale potem przyszła niewola izraelska. (Wiecie, widocznie zły diabeł zaczął działać)." <--N ie ma to jak wykwalifikowana katecheza XD
 
 
     
Szczery 


Wiek: 19
Dołączył: 15 Lut 2005
Skąd: z kopalni.
Wysłany: 8 Czerwiec 2005, 20:54   

Ludzie piszą że HP jest w porównaniu z twórczością TP jest albo prosty, albo nudny. A tak naprawdę to wszystko się sprowadza do stylu pisania i łatwosci w poruszaniu się wśród myśli zawartych w książce, której to JKR nieco brakuje. Rowling opisuje akcję, zawiera myśli bohaterów, ich słowa... i tyle. Natomiast nasz PTerry zawiera i akcję, i słowa i myśli, ale także i własne przemyślenia, nawiązania, porównania... Wiecie chyba o co mi chodzi.
_________________
"Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią."
 
 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 18
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 9 Czerwiec 2005, 12:58   

Ja uważam Pottera za dziadostwo, a czytam go tylko po to, by wyłowić, co Rowling ściągnęła z Władcy Pierścieni- najbardziej trywialne: czy nikt nie dostrzegł kiedyś podobieństwa między Dementorami a Nazgulami?
Ale to nyeco nie na temat...w każdym razie, HP jest przede wszystkim źle napisane. Akcja wciąga, owszem, ale książki nie warto już czytać po raz drugi, gdy poznało się jej finał...za to, gdy czytam ŚD, za każdym razem dostrzegam coś nowego, książka czytana po raz szósty tak samo bawi, jak za pierwszym...i na tym polega geniusz Pratchetta.
_________________
Lecz on siedział, a siedząc siedział i siedział jakoś tak siedząc, tak się zasiedział w siedzeniu swoim, tak był absolutny w tym siedzeniu, że siedzenie, będąc skończenie głupim, było jednak zarazem przemożne.

Gombrowicz, który wielkim pisarzem był
 
 
     
Mostly Human 


Dołączyła: 30 Maj 2004
Wysłany: 9 Czerwiec 2005, 16:59   

No, coś w tym jest. HP to dla mnie przeczytać gdzieś w autobusie, odłożyć, zapomnieć. Jeśli w jakikolwiek sposób może urzec czy zastanowić to tak mniej więcej na godzinę, podczas gdy do ŚD mogę wracać co chwilę i mi sie nie znudzi.
To coś jak porównywanie "Kodu Leonarda da Vinci" z "Wahadłem Foucaulta" Eco. To, że wokół czegoś jest większy szum to nie znaczy, że jest lepsze, ale nie wszysycy chcą to przyjąć do wiadomości...
_________________
-Posiadam taką zadziwiającą moc!Patrz!- uniósł pobliski kamień, chwycił to, co leżało pod nim, i machnął ręką- Wiszisz? Zaskoczony, co?
-Bardzo.
-Aha!
-Nigdy dotąd nie widziałem, żeby ktoś tak postępował ze skorpionem.
 
     
Koticzka 

Dołączyła: 24 Lis 2007
Skąd: Lucan,hrapstwoDuplin
Wysłany: 24 Listopad 2007, 01:46   

Seria o Harrym Potterze doczekala sie wielu powaznych opracowan, forow, grup dyskusyjnych, moze nie nalezy go az tak lekcewazyc? :P Kto nie czyta uwaznie, pewnie niewiele w nim widzi. Kto czyta uwaznie, dostrzeze sporo interesujacych niuansow, odniesien i aluzji.
Mowa w poprzednich postach o trzech autorach, ktorzy osadzeni sa w kulturze anglosaskiej. Ha. Wszyscy troje zdaje sie SA Brytyjczykami? Jak w takiej sytuacji mieli uniknac podobienstw? Mniej wiecej tak jak Prus i Reymont. Nie studiowalam historii ani folkloru Wysp Brytyjskich i swoja wiedze okreslilabym jako przecietna. Moze troszke wiecej niz przecietna, niech bedzie, z racji zainteresowan (BARDZO szerokich), ale mysle, ze to wystarczy, by dostrzec, ze podobienstwa wynikaja nie ze swiadomych zapozyczen z innych autorow (np. z Tolkiena), ale z mitologii regionalnej. Prawde mowiac nie wiem, jak bylo w przypadku pana Pratchetta, ale zarowno Tolkien, jak i JKRowling dokonywali pewnych studiow literatury, mitologii, historii itp. i zeby je zinterpretowac i dostosowac do portzeb kreowanych przez siebie Swiatow. W ciemno sie zaloze, ze to samo dotyczy Swiata Dysku :) Nawet w Magiczne Ciemno.
Krasnoludy ze swoim chlebem wypiekanym z kamienia wziely sie na mur beton wprost z kuchni - pewnie szkockiej. Osobiscie zlamalam zab na wyspiarskim krakersie (SIC!) Trolle, a raczej mity o nich jako zrodlo inspiracji, pochodza najprawdopodobniej z terenow blizszych Skandynawii (co ciekawe, im blizej Skandynawii, tym te trole mitologczne mniejsze sie robia - z zimna sie kurcza???) - a inteligencja nie grzeszyly w zadnej mitologii chyba. Zwykle duzemu wzrostowi przypisywalo sie niska inteligencje (a w poprzednim rzadzie mielismy kroczacy dowod namacalny...) Itd.
Szkola magiczna - Pan Kleks np. Pomysl dosc oklepany. Jednak... Hm, stwierdzenie Pratchetta, ze po pijanemu mialby cos do powiedzenia o pani JKRowling jest dla mnie domniemanym potwierdzeniem, ze gadajacy kapelusz z Niewidzialnego Uniwersytetu jednak zostal opublikowany wczesniej. O samym Uniwesytecie nie musze wspominac.

(A teraz mi zezarlo pol notki zanim zdazylam nacisnac Ctrl+C i zgubilam wátek)


Trudno mi uwierzyc w PRZYPADKOWE podobienstwo Snape'a do Lorda Vetinari. Leonard przypomina mi zywcem Dumbledore'a. Zapozyczen poszczegolnych elementow jest mnostwo, a Terry Pratchett byl wczesniej.
Moze poza Lady Hermiona, ktora pojawia sie w Prawdzie (na razie nie poznalam, ale spodziewam sie po niej wiecej niz tylko wzmianki). Nie tresci moze, ale tresc Harry'ego Pottera jest naprawde dosc oklepana i ciezko oczekiwac nowatorskich watkow.

Ciekawi mnie tylko jedno - ze dopoki sie nie kpi, to jest plagiat, ale jesli doda sie poczucie humoru, to juz jest legalnie i jest to parodia. Czy nie nalezaloby takiego procederu zalegalizowac przynajmniej i opodatkowac?

W pewnym momencie sie zastanawialam, czy Pratchett nie powinien wytoczyc autorce Pottera rozprawy, ale po pierwsze: angielska flegma, po drugie: gentlemenstow, po trzecie: prawnicy Warner Bros na tym etapie przypominaliby chyba daobermany z Resident Evil; a na podsatwie precedensu z rosyjskim odpowiednikiem Pottera - Tania Grotter - JKR sama by sie wybronila, ze jej wklad tworczy gwarantuje, ze to jej dzielo autorskie, ktore PRZESTALO byc plagiatem jakies 3000 stron temu. Moze naciagane, ale mowimy o kwestiach prawa.

(Sie nie za bardzo rozpisalam jak na pierwszy post?)
_________________
There are 10 types of people - these who understand the binary and those who do not (stolen)
 
     
InsanityInside 


Wiek: 24
Dołączyła: 26 Lut 2007
Wysłany: 24 Listopad 2007, 16:48   

Koticzka napisał/a:

Trudno mi uwierzyc w PRZYPADKOWE podobienstwo Snape'a do Lorda Vetinari.

A mnie się wydaje, że Snape i Vetinari są podobni najwyżej z wyglądu. Jeśli już ktoś ze świata HP przypomina mi Lorda V., to raczej Dumbledore (głównie w siódmym tomie).
Co do Lady Hermiony, to jedyne do czego można się 'przyczepić' to imię, którego, jak podejrzewam, wcale nie wynalazła JKR.
A więc podobieństwa można znaleźć jeśli się ich dobrze poszuka, ale, no właśnie, trzeba dobrze poszukać, a wszystkie wynikają albo z tego, że i HP i ŚD można zaliczyć do (dosyć szeroko pojętej) fantastyki (i tu i tu są czarownice, smoki itp.), albo z tego, że autorzy pochodzą z tego samego kręgu kulturowego, albo... prawdopodobnie są przypadkowe (Hogwart i Hogfather).
 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 21
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 24 Listopad 2007, 17:38   

Tyle że Hogwart ze świniami nie ma nic wspólnego, a Hogfather ma :P
Chociaż kto wie...
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
yogurt_13 


Wiek: 20
Dołączył: 01 Lis 2006
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Listopad 2007, 17:49   

Koticzka napisał/a:
Leonard przypomina mi zywcem Dumbledore'a


To ciekawe, bo mi Leonard najbardziej przypomina Leonardo da Vinci i tak miało być.
A Dumbledore chyba nikogo ze ŚD mi nie przypomina :?
_________________
"Mitologia to tylko bajki ludów, które wygrały, bo miały większe miecze."
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 20
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 24 Listopad 2007, 18:23   

Najprędzej to chyba Galdera Weatherwaxa, ale to chyba mało prawdopodobne jest takie zrzynanie przez Rowling... Dumbledore jest raczej parodią Gandalfa z Władcy Pierścieni
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 38
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 24 Listopad 2007, 19:34   

Koticzka napisał/a:
Sie nie za bardzo rozpisalam jak na pierwszy post?
Koticzka napisał/a:
zarowno Tolkien, jak i JKRowling dokonywali pewnych studiow literatury, mitologii, historii itp. i zeby je zinterpretowac i dostosowac do portzeb kreowanych przez siebie Swiatow.


z całym szacunkiem dla Rowling - Tolkien był profesorem literatury, o ile mnie pamięć nie myli i stworzony przez Niego świat był zdecydowanie mocniej zbudowany w zakresie studiów nad mitami anglosaskimi, nordyckimi i germańskimi. To taka moja opinia.
Powtórzę tutaj, przytaczaną przeze mnie już wypowiedź PTerrego co do Tolkiena, o tym że Jego twórczość jest jak góra. Rzucanie przez "krytyków" kamieni tylko zwiększa jej wysokość...

Zdecydowanie oddzieliłbym jednak twórczość tych trzech autorów. O ile Tolkien bazował na mitologi, to Rowling czerpie garściami z już obrobionego materiału (tego post mitologicznego), a Pratchett, no cóż, bawi się głównie nawiązaniami kulturowo/cywilizacyjno/literackimi. Oddzieliłbym w każdym razie i to bardzo grubą kreską twórczość Tolkiena od dwóch wymienionych dalej pisarzy. Nie rozdzielając na lepszą/gorszą, tylko inną.
Nawiązań pomiędzy ŚD a HP nie widzę, to że czerpią z podobnego worka nie oznacza, że się dublują. Nie znam HP aż tak dobrze, ale to dla mnie zupełnie inna gałąź literatury.
Dla wyjaśnienia - szanuję wkład Rowling w literaturę.
Pratchetta też;-)

Koticzka napisał/a:
Sie nie za bardzo rozpisalam jak na pierwszy post?


nie, ale przywitaj się w odpowiednim temacie, przedstaw i wybatoż się przy okazji;)
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group