|
A-M - miasto, czy państwo? |
| Autor |
Wiadomość |
Pasikorek
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 29 Marzec 2006, 00:04 A-M - miasto, czy państwo?
|
|
|
Tak sobie myślę, czy o hymnie A-M można powiedzieć, że jest państwowy/narodowy.
W ogyginale padają słowa: national anthem of Ankh-Morpork.
Ale przecież A-M to miasto, nie państwo. I właśnie mam pytanie: czy nikt się nie orientuje, czy w którejś z książek nie padają słowa, że A-M to miasto-państwo, albo że mieszkańcy uważają A-M za swoje państwo? |
| |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 29 Marzec 2006, 00:07
|
|
|
A-M zawsze jest opisywane jako pantwo. Mi tyle wystarczy.
Takie Monako w stylu Londynu, ot co. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 20 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 29 Marzec 2006, 14:53
|
|
|
| Do A-M oprócz samego mista należą tereny wokół, gdzieś jest to napisane coś o "terenach rolniczych". Bodajże w S!S!. A-M było państwem-miastem. Jak wszystkie na równinach Sto. Jest o tym w BHA-M. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 29 Marzec 2006, 14:57
|
|
|
Gdyby A-M było częścią jakiegoś większego państwa, to nie bardzo wiadomo, gdzie by ono miało się dokładnie mieścić. przecież najbliższe sąsiedztwo (Sto Lat i Sto Helit, a nieco dalej Lancre, to tereny w moim oczuciu niepodległe i zależne wyłącznie od swoich władców). Znalazłem jeszcze na szybkiego fragment na poparcie tej tezy:
| BHAM, str.23 napisał/a: | - A co ze Sto Lat, Pseudopolis i innymi miastami? - zapytał lord Downey.
-Też nas specjalnie nie lubią.
-Czemu? Przecież łączy nas wspólne dziedzictwo! - obruszył się lord Selachii.
-Owszem, ale to wspólne dziedzictwo składa się głównie z wojen toczonych ze sobą nawzajem - przypomniał Vetinari (...) |
Można także interpretować BHAM w sensie traktowania mieszkańców A-M ich miasta jako ojczyzny (na co wskazuje też polski tytuł). W ksiażce tej mówi się o wojnie Ankh-Morpork (a nie jakiegoś państwa) z Klatchem.
Wniosek nasuwa się taki, że państwa jako-takie (większe od współczesnych powiatów) nie istnieją w odpowiedniku Europy, a tylko na terenach bardziej przypominających Azję. |
_________________ "Capitalism is the fullest expression of anarchism, and anarchism is the fullest expression of capitalism."
Murray Rothbard |
|
|
|
 |
Godrick
Dołączył: 28 Sty 2006 Skąd: Mroki
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 08:21
|
|
|
| Miasta na wielkich równinach były w pewnym sensie podobne do greckich polis. Jestem za stwierdzeniem, że to typowe miasta-państwa. |
_________________ I've seen excitement, and I've seen boredom. And boredom was best. |
|
|
|
 |
Pasikorek
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 09:58
|
|
|
| Już nawet w samym kontekście to głupio brzmi - narodowy hymn Ahnkh-Morpork. Tak jakby to był jakiś naród kurczę. Dla mnie zawsze A-M zostanie miastem, wielkim, brudnym rozbudowanym i śmierdzącym, ale miastem! |
|
|
|
 |
Godrick
Dołączył: 28 Sty 2006 Skąd: Mroki
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 11:07
|
|
|
| Zwłaszcza, że trudno mówić o własnej kulturze, której elementem jest hymn, kiedy miasto zamieszkuje wiele bardzo różnych kulturowo ras zwalczających się nawzajem. |
_________________ I've seen excitement, and I've seen boredom. And boredom was best. |
|
|
|
 |
Nobby

Dołączył: 05 Mar 2006 Skąd: Mroki
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 11:35
|
|
|
Ja wlasnie tak mialem zapytac czy Wam tez wydaje sie ze A-M sie kurczy? W KM opisane jest jako, najwieksze, podwujne miasto na swiecie a w BHA-M Vimes narzeka ze A-M to miasto ktore mozna przejsc w pol godziny |
_________________ Wykluczony z gatunku ludzkiego za faule. |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 19 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 14:39
|
|
|
| Vetinari w którejś książce wspomina, że Ankh-Morpork to miasto-państwo. |
_________________ This whole death thing is starting to get a little played out. I mean, who dies nowadays anyway? |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 20 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 16:16
|
|
|
| Nobby napisał/a: | | Ja wlasnie tak mialem zapytac czy Wam tez wydaje sie ze A-M sie kurczy? |
Nadal jest największe. A może można je przejść w pół godziny... W najwęższym miejscu... |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 27 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 16:48
|
|
|
| Godrick napisał/a: | | Zwłaszcza, że trudno mówić o własnej kulturze, której elementem jest hymn, kiedy miasto zamieszkuje wiele bardzo różnych kulturowo ras zwalczających się nawzajem. |
no to w takim razie nie ma narodu amerykanskiego, bo tez jest tam bardzo wiele kultur i narodow. A o roznych rasach zwalczajacych sie nawzajem w A-M jakos sobie nie przypominam, moim (jak zawsze skromnym) zdaniem wszyscy zyja w jako takije zgodnej symbiozie..
Ankh-Morpork to rzeczywiscie glownie miasto, bo o innych terenach sie wcale nie wspomina. Jednak jest to miasto tak bardzo niezalezne i tak bardzo odrebne, ze staje sie panstwem. Chociaz Nasze przyklady, mozna podwazyc tym ze moze to "panstwo" tez nazywa sie Ankh-Morpork - jednak w kazdym badz razie AM jest jego stolica a Patrycjusz nie tylko "administratorem" miasta i i takze wladca panstwa.. zakrecilem sie chyba.. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 20 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 17:06
|
|
|
| Był król A-M? Był. Po śmierci ostatniego A-M było "formalnie częścią Imperium Klathiańskiego". Potem było coś o tym, że dzięki Kamiennej Gębie Vimes`owi odzyskało niepodległość. Cytat chyba z NGN, czy ze Z. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 17:09
|
|
|
| Gadio napisał/a: | | Cytat chyba z NGN, czy ze Z. |
OT
Jak juz sie powołujecie na cytaty to moze byście ja wstawili i zacznaczli z jakich ksiazek pochodza. Nie dość że nie wstawiasz tych ctatów to jeszcze nie wiesz skad tak dokladnie sa.... jednym slowem zamiast pomagac w dyskusji wprowadzasz tylko wiekszy mętlik
EOT |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 20 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 17:28
|
|
|
| QbaJak napisał/a: | | Jak juz sie powołujecie na cytaty to moze byście ja wstawili i zacznaczli z jakich ksiazek pochodza. |
Zgodnie z rozkazem. Sorry za to wyżej. Oto cytat:
| NGN napisał/a: | | (...)miasto znajdowało się wtedy w staie upadku, toczyło masę głupich wojen i praktycznie rzecz biorąc było częścią imperium klathiańskiego(...) |
Więc wniosek jest taki. Skoro miasto miał króla. Skoro mogło toczyć samo wojnę. Skoro zawsze jest mowa o Ankh-Morpork. I skoro na Mappie wygląda, że nie jest częścią jakiegoś większego państwa. W w takim razie jest miastem-państwem. Polis. Jak Sto Lat, Pseudopolis i inne miasta na Równinach Sto. Należy do nich jeszcze pewnie jakiś pas terenów rolniczych (patrz. S!S!), bo musi być takowy. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
Nobby

Dołączył: 05 Mar 2006 Skąd: Mroki
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 22:49
|
|
|
| Praktycznie a faktycznie - nie zawsze sie to ze soba pokrywa - tym bardziej ze co widac w BHA-M Morporczycy by sie zagryzli z klathiem wzajemnie niz byc w tym samym imprerium. |
_________________ Wykluczony z gatunku ludzkiego za faule. |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 25 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 30 Marzec 2006, 23:19
|
|
|
Ok: Ogólna historia polis ankhiańskiego - z wikipedii.
Dawno temu miasto założyli dwaj bracia wychowani przez hipopotama. Ich potomkami byli Prawdziwi Królowie Ankh, którzy byli cesarzami. Było to imperium, a ludzie nosili togi w tym okresie. Imperium stworzył generał Tacticus, i rozszerzył granice, najprawdopodobniej od Ramtopów po Klatch i Genoę.
Imperium upadło, ale w tym samym czasie Alberto Malich stworzył NU i miasto trwało. (od tego momentu liczy się daty według kalendarza numerycznego -według lat wegetacyjnych, od zimy do zimy) Wtedy zapewne równiny Sto zyskały niezależność.
Kolejni królowie Ankh stali się coraz bardziej zdeprawowani, szaleni i głupi, jak np. król Ludwig Drzewny. Niekoniecznie wywodzili się od prawdziwych, pierwszych królów, choć wielu tak twierdziło. Nosili miecze królewskie i używali proroctw, kończących się zazwyczaj na "Zaprawdę", albo "Aargh! Nie po twa...".
W końcu do władzy doszedł Lorenzo Łagodny, ludzie (czytaj Vimes) się wnerwili i w 1688NU wybuchła rewolucja. Ludzie zagłosowali niestety przeciw demokracji (jak u nas) i do władzy doszli Patrycjusze.
Patrycjusz nie jest królem, ale ma zbliżone prawa (jak np. Lord Snapcase Psychoneurotyczny)... Dzięki rządom Patrycjuszy, miasto staje się handlową stolicą Dysku, a dzięki reformom lorda Vetinariego miastem bogatym, nowoczesnym i co najważniejsze bezpiecznym (mniej więcej tak, jak bezpieczna jest tratwa w oku cyklonu - rekiny boją się zbliżyć).
Istnieje coś takiego jak Rada Miejska, ale jet jedynie ciałem doradczym. Partycjusz ma Głos.
A - miasto utrzymuje swoją niepodległość obecnie nie dzięki Straży czy wojsku, ale dzięki wpływom finansowym. Istnieje szlachta, a zatem musi istnieć ziemia. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
nanom

Wiek: 23 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 18 Czerwiec 2008, 22:57
|
|
|
A-M to klasyczne greckie polis - sporo miasta i nieco ziemii dookoła uważane za państwo. A jak wiemy z historii, polis miewały królów, oligarchów, demokrację, więc z A-M również nie ma problemu. Co jeszcze przemawia za A-M jako państwem? Fakt, że posiada własną służbę dyplomatyczną.
Terry faktycznie mógłby uważać z opisywaniem miasta. Najpierw to metropolia z milionem mieszkańców, a potem można ją obejść w pół godziny? Chyba dlatego, że mowa o ścisłym centrum (nadal strasznie małe), a większość z tego miliona mieszka na przedmieściach, gdzie akcja książek nigdy nie zagląda. |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
LeeLa

Wiek: 21 Dołączyła: 16 Sty 2007 Skąd: Cieszyn/Katowice
|
Wysłany: 18 Czerwiec 2008, 23:17
|
|
|
Nie zapominajmy, że w pół godziny przemierzyć A-M jest w stanie Vimes, a on jest chyba dość specyficznym mieszkańcem znającym je od podszewki, co jest świetnie pokazane chociażby w Nocnej Straży.
Btw, poczepiam się Uczyłam się, że tylko Ateny miały demokrację, zresztą ja sama demokracji za bardzo w A-M nie dostrzegam, ale może źle patrzę.
Co do opisu podanego przez Erpegisa, a konkretnie jego tytułu: polis?? Przecież to jest historia założenia Rzymu... |
_________________ "me have feeling you only have books" |
|
|
|
 |
nanom

Wiek: 23 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 18 Czerwiec 2008, 23:21
|
|
|
Używając słowa polis chodziło mi raczej o charakter A-M. Ale faktycznie, historia i stary ankhmorporski łudząco przypominają starożytny Rzym i jego łacinę.
A A-M ma tzw "wyspecjalizowaną" demokrację. Jeden człowiek, jeden głos. Patrycjusz jest Człowiekiem i ma Głos |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 38 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 18 Czerwiec 2008, 23:28
|
|
|
| Erpegis napisał/a: | | Lorenzo Łagodny |
tak na marginesie to pewnie odpowiednik
Lorenzo (Wawrzyńca!) de'Medici
Nie sięgam po APF, także proszę nie bić po łapach;-)
Tym niemniej to stawia (o ile postawionym może być) "demokrację" A-M w innym świetle;-) |
_________________ |
|
|
|
 |
|
|