Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Krejt
19 Maj 2009, 21:55
Łups!
Autor Wiadomość
Asdark 


Wiek: 22
Dołączył: 01 Gru 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 9 Czerwiec 2009, 07:17   

Swoją drogą - czy tylko mi krasnoludzkie sześciany skojarzyły się z Rzeczą z Trylogii Nomów?
_________________
(...) Ale przecież wszyscy byliśmy kiedyś młodzi.
Śmierć rozważył to dokładnie.

NIE, stwierdził. NIE WYDAJE MI SIĘ
 
     
nanom 


Wiek: 23
Dołączył: 28 Maj 2008
Skąd: warszawa... prawie
Wysłany: 9 Czerwiec 2009, 23:17   

Mam tzw. mieszane odczucia. Z jednej strony naprawdę fajne, podobało mi się, jak PTerry oddał klimat fundamentalizmu głębinowców albo końcówka w grocie... Naprawdę dobre. Warto też wspomnieć o klimacie narastającej urazy, panującym w A-M - można odnieść wrażenie, że opisywane jest miasto ze świata kuli. Plusem też jest według mnie koncept Mechanizmów - krasnoludy w niemal wszystkich światach fantasy mają swoje tajemnice.
Z kolei do minusów muszę zaliczyć sam koncept zagadki kryminalnej - tu jest w powijakach, jego niedopracowanie bije po oczach. Wątek Sally mógłby być znacznie lepszy, moim zdaniem ta postać miała spory potencjał. No i o co chodziło z tymi runami? Jakieś takie wepchnięte na siłę były IMO.
To tyle, przynajmniej po pierwszym przeczytaniu. Po następnym pewnie będzie więcej uwag.
_________________
stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!!
 
 
     
lady_Vetinari 

Wiek: 19
Dołączyła: 01 Paź 2008
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 13 Czerwiec 2009, 15:11   

a z runami czy po prostu nie chodziło o to, by
Spoiler:

Vimes miał czym straszyć ludzi z jednej strony, z drugiej na siłę udowadniać, że nie wierzył w Przyzywajacą Ciemność ("to plama oleju!), z trzeciej zaś zastanowić czytelników, czy Ciemność była w nim czy też nie?

_________________
Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,
jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?
J. W. Goethe
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 25
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 9 Lipiec 2009, 11:44   

SPOILERY!!!1111one

Vimesowi zdecydowanie za łatwo wszystko przychodziło w Łupsie i to popsuło troszkę książkę.
Błysk sam przychodzi na komendę i zostawia wiadomość. Cegła odpowiada grzecznie na wszystkie pytania, Helmutłuk to samo.
W Łupsie nie ma tego napięcia, tej niepewności, poczucia zagrożenia co w SN. Wiadomo, że za parę dni jest rocznica Doliny Koom, ale ja jakoś tego nie czułem. Wiadomo, że Krasnoludy boją się Przyzywającej Ciemności, ale ja tego nie czułem. Pracz nie pokazał sunących wojsk Krasnoludów i Trolli do doliny Koom. Miała być ustawka na rocznicę, a tam pusto. Po prostu Praczowi napięcia z Ankh-Morpork nie udało się przenieść na resztę dysku.
A propos AM, to brakowało mi jeszcze tych lokalnych bitew w samym mieście. Aresztowań, walk na ulicach, anarchii. No chociaż połowy z tego co działo się na ulicach w SN.
Miała być jedna duża, ale do niczego nie doszło.

Ps. Zastanawiam się tylko czy wypalony znak na ręce Vimesa nie będzie miał możne jakiegoś znaczenia w kolejnych książkach o Straży (o ile takie będą).
 
 
     
aschar 


Wiek: 20
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 9 Sierpień 2009, 23:16   

Temat może niezbyt odpowiedni, ale ciężko mi było znaleźć bardziej pasujący.
W 'Łups!' jest motyw gry, od której książka wzięła tytuł.
Zagramanicą można taką grę kupić.
Tutaj są nawet reguły:
http://www.thudgame.com/rules

Czy ktoś wie może, czy w Polsce kiedykolwiek będzie można w nią zagrać?
Ja pograłbym z miłą chęcią... :)
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Pasikorek 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 25 Sierpień 2009, 11:07   

Jest wersja online, w którą grywaliśmy z settlerem. Chyba nawet na stronie gry.
 
 
     
aschar 


Wiek: 20
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 25 Sierpień 2009, 11:34   

Wiem, leniem strasznym jestem, ale gdybyś mógł podrzucić link, byłbym bardzo wdzięczny :)

Bo swego czasu znalazłem jedną wersję online, ale polegała na tym tylko, że przy grafice planszy na czacie opisywało się kolejne ruchy...
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 20
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 25 Sierpień 2009, 11:45   

Nadrabiając dyskowe zaległosci ostatnio przeczytałem Thuda! (znaczy w oryginale) i muszę przyznać, że nie jest to najgorsza książka.

Może rzeczywiście nie trzyma w napięciu, Vimes dostaje wszystko podane na tacy. Tylko...
Spoiler:

... pamiętajmy, że na końcu okazuje się, ze był on kontrolowany i "popychany" do wszystkiego przez pana Błysk i dolnego króla, którzy chcieli, żeby pojechał do doliny Koom. Jeśli mamy tą informację to chyba trochę wyjaśnia.



Muszę jednak powiedzieć, że "zagadka doliny Koom" nie jest tak naprawdę trudna. Moja wersja rozwiązania, która wymysliłem sobie w 3/4 książki była baaardzo bliska tej rzeczywistej. Może nie w szczegółach, ale wyjaśniała wzajemne złapanie przeciwnika w zasadzkę.

A co do samej doliny to mnie osobiście urzekła. Bardziej malownicza niż Lancre, bardziej mordercza niż XXXX. Zawsze ją sobie wyobrażałem po prostu jako, no... płaski poziomy kawałek terenu między innymi płaskimi, ale bardziej pionowymi, a na końcu wysokimi. A tutaj widzimy, że nie jest to takie proste, bo Pracz zdecydowanie dodał to ognia. Wszelkie jej opisy moim zdaniem są najlepszymi fragmentami tej książki.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 25 Sierpień 2009, 20:22   

aschar napisał/a:
Wiem, leniem strasznym jestem, ale gdybyś mógł podrzucić link, byłbym bardzo wdzięczny


Sam dales linka i jestes zbyt leniwy, zeby w niego kliknac?

Czegos chyba nie rozumiem. :?
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
aschar 


Wiek: 20
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 25 Sierpień 2009, 20:36   

Nie, to ja nie zrozumiałem ;)
Myślałem że to zupełnie gdzie indziej. A jeśli jest jak jest, to jest dobrze ;)
 
 
     
arekrem 


Wiek: 19
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 19 Wrzesień 2009, 09:43   

Książka całkiem, całkiem. Jeżeli kiedyś będą ekranizować serię o straży, to po scenie w jaskini, gdy Vimes wrzeszczy "Gdzie moja krówka?" jedynym potencjalnym kandydatem do tej roli jest dla mnie Bruce Campbell.
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
aschar 


Wiek: 20
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 21 Wrzesień 2009, 07:09   

Asdark napisał/a:
Swoją drogą - czy tylko mi krasnoludzkie sześciany skojarzyły się z Rzeczą z Trylogii Nomów?


U mnie było podobnie, z tym, że trylogię Nomów przeczytałem po Łupsie!, może dlatego było mi łatwiej ;)
Te sześciany ze ŚD były jak dla mnie nieco wciśnięte jakby na siłę. Może się mylę, ale mam wrażenie, że Terry chce połączyć swoje dzieła w jedną całość, póki jeszcze może. Stąd właśnie nomijska Rzecz na Dysku...
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 29 Grudzień 2009, 01:03   

Pozwolę nieco odświeżyć sobie temat jako że moja Lepsza Połówka jest w trakcie czytania Łupsa, zadała mi pytanie na które nie byłem w stanie odpowiedzieć, a nikt jeszcze nie poruszył tego wątku na forum (co dziwne) więc pytam:

Czy obraz "Bitwy w Dolinie Koom" czegoś wam nie przypomina?

Chodzi mi głównie o "Panoramę racławicką" i nie istniejąca już "Panoramę siedmiogrodzką"? Obie powstały w budynku Rotundy we Lwowie, ale niestety nie umiem się doszukać informacji czy Panorama racławicka jest ewenementem na skalę europejską/światową czy to po prostu "jeden z" obrazów.

Czas wydania Thuda (2005), zbiega się niebezpiecznie z pobytem Pratchetta w Polsce (2004). Niby Wrocław znajduje się poza oficjalnym szlakiem Terry'ego w naszym pięknym kraju (Warszawa - Kraków - Poznań - Warszawa) ale kto wie? Może ktoś dysponuje jakimiś informacjami odnośnie panoramicznych obrazów na świecie i się nimi podzieli zanim ujawni się moja mania prześladowcza ;) ?
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 29 Grudzień 2009, 01:34   

Żeby ciebie trzeba było uczyć jak się obsługuje Wikipedię?

http://en.wikipedia.org/wiki/Panoramic_painting

W każdym razie jest to niespotykane na skalę polską, ale ogólnie to była całkiem popularna sprawa.


P.S. Jestem Człowiekiem Słoikiem.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
aschar 


Wiek: 20
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 29 Grudzień 2009, 09:55   

Szkoda, upadła fajna teoria... :]
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
arekrem 


Wiek: 19
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 31 Grudzień 2009, 09:46   

Ja chciałem tylko od siebie dorzucić, że te sześciany krasnoludzkie bardzo brzydko mi pachną "starożytną cywilizacją na wysokim poziomie rozwoju technicznego" co mi się nie uśmiecha.
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
aschar 


Wiek: 20
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 31 Grudzień 2009, 09:59   

Ale dlaczego nie? Wyjaśniałoby to (taka moja mini teoria), w jaki sposób z serią Świata Dysku łączą się trylogia Nomów oraz Dysk i Ciemna Strona Słońca.
Byłbym usatysfakcjonowany wiedząc, w jaki sposób Pracz przechodzi z super zaawansowanej techniki w genialnie pokraczną niekiedy Magię... :)
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Lu-Tze 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 31 Sty 2007
Skąd: Chotomów
Wysłany: 6 Styczeń 2010, 15:14   

przeczytałem wersję polską, uprzednio zapoznawszy się dogłębnie z oryginałem - i wydaje mi się, że książka trochę, ale zauważalnie traci w przekładzie. i to bardziej niż inne (nieliczne), które miałem przeczytać obujęzycznie
ciekawe czy ktoś jeszcze ma podobne odczucia?
_________________
Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 20
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 6 Styczeń 2010, 16:50   

Też miałem podobne wrażenie. Ale może jeszcze dlatego, że była to pierwsza książka Pracza, którą przeczytałem najpierw po angielsku, a potem po polsku.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
ponder 

Dołączył: 27 Sty 2010
Wysłany: 27 Styczeń 2010, 21:27   

Dajcie żesz ludzie spokój...
Sześciany~ Rzecz miała własną świadomość i przemawiała swoim głosem. Sześciany to raczej taki dyktafon...

Poza tym nie wiem, jak może się komuś nie podobać seria o Straży...

Mnie ta książka się podobała jak mało która. Doskonały pomysł z
Spoiler:

przyjęciem wampira do Straży i uprzedzeniami Vimesa.



Polecam!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group